Blog o nieuczciwej konkurencji, zakazanej reklamie i nie tylko...

Niedozwolone postanowienie umowne – co to jest i jak je rozpoznać?

22 lipca 2026   |   kancelaria

Zawarcie umowy z przedsiębiorcą często sprowadza się do zaakceptowania gotowego wzorca przygotowanego przez drugą stronę. Dotyczy to regulaminów sklepów internetowych, umów z operatorami telekomunikacyjnymi, bankami, firmami pożyczkowymi czy deweloperami. Konsument zazwyczaj nie ma realnego wpływu na ich treść i może jedynie zdecydować, czy podpisze dokument, czy zrezygnuje z zawarcia umowy. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca może dowolnie kształtować prawa i obowiązki klienta. Polskie prawo przewiduje szczególną ochronę konsumentów przed postanowieniami, które w nieuzasadniony sposób naruszają ich interesy. Takie zapisy określane są jako niedozwolone postanowienie umowne i – mimo że znajdują się w podpisanej umowie – nie zawsze wywołują skutki prawne. W praktyce kancelarii bardzo często spotykamy osoby przekonane, że skoro podpisały umowę, muszą bezwzględnie stosować się do wszystkich jej postanowień. To błędne założenie. W wielu przypadkach niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, nawet jeśli dokument został podpisany dobrowolnie. W tym artykule wyjaśniamy, czym są klauzule abuzywne, jak je rozpoznać oraz jakie prawa przysługują konsumentowi.

Lipiński Maciej

Autor bloga:
Maciej Lipiński
radca prawny

+48 502 125 029
m.lipinski@lipinskiwalczak.pl

 

Czym są niedozwolone postanowienie umowne?

Pojęcie niedozwolone postanowienie umowne zostało uregulowane w art. 385¹ Kodeksu cywilnego. Przepis ten chroni konsumentów przed nieuczciwymi zapisami znajdującymi się we wzorcach umów stosowanych przez przedsiębiorców. Najprościej mówiąc, niedozwolone postanowienie umowne to taki zapis umowy, który nie został indywidualnie uzgodniony z konsumentem, kształtuje jego prawa lub obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i jednocześnie rażąco narusza jego interesy. Nie każde niekorzystne postanowienie będzie jednak klauzulą abuzywną. Aby uznać dany zapis za niedozwolony, muszą zostać spełnione przesłanki określone przez ustawodawcę.

Brak indywidualnego uzgodnienia

Pierwszym warunkiem jest brak indywidualnego uzgodnienia postanowienia z konsumentem. W praktyce zdecydowana większość umów zawieranych z przedsiębiorcami opiera się na gotowych formularzach lub regulaminach. Klient nie negocjuje ich treści, lecz jedynie akceptuje przygotowany wcześniej wzorzec. Typowym przykładem są regulaminy sklepów internetowych, umowy kredytowe, pożyczkowe, ubezpieczeniowe czy abonamentowe. Jeżeli konsument nie miał rzeczywistego wpływu na treść danego zapisu, pierwszy z warunków może zostać uznany za spełniony.

Sprzeczność z dobrymi obyczajami

Drugą przesłanką jest sprzeczność z dobrymi obyczajami. Pojęcie to nie zostało zdefiniowane wprost w przepisach, dlatego jego znaczenie zostało wypracowane przede wszystkim przez orzecznictwo sądów. W praktyce chodzi o sytuacje, w których przedsiębiorca wykorzystuje swoją silniejszą pozycję kontraktową i konstruuje umowę w sposób nieuczciwy wobec konsumenta. Niedozwolone postanowienie umowne może polegać na jednostronnym przyznaniu przedsiębiorcy prawa do zmiany ceny, dowolnej interpretacji zapisów umowy czy całkowitym wyłączeniu własnej odpowiedzialności. Ocena zawsze zależy od okoliczności konkretnej sprawy, jednak punktem odniesienia pozostaje zasada lojalności wobec konsumenta i równowagi kontraktowej.

Rażące naruszenie interesów konsumenta

Trzecim elementem jest rażące naruszenie interesów konsumenta. Nie chodzi wyłącznie o interes ekonomiczny. Naruszenie może dotyczyć również sytuacji prawnej klienta, ograniczenia jego uprawnień albo przerzucenia na niego obowiązków, które zgodnie z przepisami powinien ponosić przedsiębiorca. Przykładowo niedozwolone postanowienie umowne może przewidywać obowiązek zapłaty bardzo wysokiej kary umownej wyłącznie przez konsumenta, podczas gdy przedsiębiorca nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niewykonanie własnych obowiązków. Podobnie oceniane mogą być zapisy całkowicie wyłączające możliwość reklamacji albo przyznające przedsiębiorcy nieograniczone prawo jednostronnej zmiany warunków umowy. Dopiero łączne spełnienie wszystkich wskazanych przesłanek pozwala uznać, że mamy do czynienia z klauzulą abuzywną.

Podstawa prawna niedozwolonych postanowień umownych

Najważniejsze przepisy regulujące niedozwolone postanowienie umowne znajdują się w art. 385¹ –385³ Kodeksu cywilnego.

Art. 385¹ określa przesłanki uznania postanowienia za niedozwolone oraz wskazuje, że takie postanowienie co do zasady nie wiąże konsumenta.

Art. 385² określa sposób dokonywania oceny postanowień umownych, nakazując uwzględniać okoliczności zawarcia umowy oraz pozostałe jej postanowienia.

Szczególnie praktyczne znaczenie ma art. 385³ Kodeksu cywilnego. Zawiera on przykładowy katalog postanowień, które mogą zostać uznane za niedozwolone. Nie jest to katalog zamknięty, ale stanowi bardzo ważną wskazówkę zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów.

Oprócz Kodeksu cywilnego istotną rolę odgrywa również ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. To właśnie ona określa kompetencje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do prowadzenia postępowań wobec przedsiębiorców stosujących niedozwolone postanowienia we wzorcach umownych.

W praktyce oznacza to, że niedozwolone postanowienie umowne może prowadzić nie tylko do sporu z konkretnym konsumentem, ale również do wszczęcia postępowania przez Prezesa UOKiK.

Przykłady niedozwolonych postanowień umownych

Najłatwiej zrozumieć problem na konkretnych przykładach. Niedozwolone postanowienie umowne może przybrać wiele różnych form. Przepisy zawierają jedynie przykładowy katalog klauzul, które najczęściej prowadzą do naruszenia praw konsumentów. Do typowych przykładów należą postanowienia:

– wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność przedsiębiorcy za niewykonanie albo nienależyte wykonanie umowy,

– przyznające przedsiębiorcy prawo do jednostronnej zmiany warunków umowy bez ważnej przyczyny,

– pozbawiające konsumenta prawa odstąpienia od umowy w sytuacjach przewidzianych przez przepisy,

– nakładające wyłącznie na konsumenta wygórowane kary umowne,

– uzależniające wykonanie zobowiązania przedsiębiorcy wyłącznie od jego własnej decyzji.

W praktyce kancelarii bardzo często spotykamy niedozwolone postanowienie umowne w regulaminach sklepów internetowych. Przykładem są zapisy wyłączające odpowiedzialność sprzedawcy za opóźnienia dostawy albo ograniczające możliwość składania reklamacji w sposób sprzeczny z przepisami.

Podobne problemy pojawiają się w umowach kredytowych i pożyczkowych. Dotyczą one między innymi jednostronnej zmiany oprocentowania, niejasnych zasad ustalania opłat czy nadmiernie wygórowanych kosztów związanych z wcześniejszym rozwiązaniem umowy.

Równie często kwestionowane są postanowienia występujące w umowach deweloperskich oraz telekomunikacyjnych, w których przedsiębiorca przyznaje sobie bardzo szerokie uprawnienia do jednostronnej zmiany warunków współpracy albo ogranicza własną odpowiedzialność wobec klienta.

Jak sprawdzić, czy dane postanowienie było już kwestionowane przez UOKiK?

Jeszcze kilka lat temu odpowiedź na to pytanie była stosunkowo prosta. Prezes UOKiK prowadził publiczny rejestr klauzul niedozwolonych, do którego wpisywane były postanowienia uznane za abuzywne prawomocnymi wyrokami Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Obecnie system ten funkcjonuje inaczej. Historyczny rejestr nadal może stanowić cenne źródło wiedzy, jednak nie jest już podstawowym narzędziem oceny wzorców umownych. Aktualnie kluczowe znaczenie mają decyzje Prezesa UOKiK wydawane w sprawach dotyczących niedozwolonych postanowień wzorców umów oraz aktualne orzecznictwo sądów.

Jeżeli konsument ma wątpliwości, czy niedozwolone postanowienie umowne było już wcześniej kwestionowane, warto w pierwszej kolejności przeanalizować decyzje publikowane przez Prezesa UOKiK oraz orzeczenia dotyczące podobnych zapisów. Nawet jeżeli identyczna klauzula nie została wcześniej oceniona, nie oznacza to, że jest zgodna z prawem. Liczy się przede wszystkim jej treść oraz rzeczywisty wpływ na prawa konsumenta.

Często spotykamy sytuacje, w których przedsiębiorca zmienia jedynie kilka słów w znanej klauzuli abuzywnej, licząc na to, że uniknie odpowiedzialności. Taka zmiana nie zawsze ma jednak znaczenie prawne. Jeżeli sens postanowienia pozostaje taki sam, niedozwolone postanowienie umowne nadal może zostać uznane za sprzeczne z przepisami.

Co grozi za stosowanie niedozwolonych postanowień umownych?

Wielu przedsiębiorców błędnie zakłada, że nawet jeżeli określony zapis okaże się niedozwolony, jedyną konsekwencją będzie konieczność jego usunięcia z przyszłych umów. W rzeczywistości skutki mogą być znacznie poważniejsze.

Najważniejszą konsekwencją z punktu widzenia konsumenta jest to, że niedozwolone postanowienie umowne co do zasady go nie wiąże. Oznacza to, że traktuje się je tak, jakby nie zostało skutecznie włączone do umowy. Jednocześnie pozostała część kontraktu nadal obowiązuje, o ile może funkcjonować bez zakwestionowanego zapisu. To bardzo istotna różnica. W praktyce nie dochodzi bowiem do automatycznej nieważności całej umowy. Bezskuteczność dotyczy wyłącznie konkretnego postanowienia, które narusza prawa konsumenta.

Oprócz skutków cywilnoprawnych przedsiębiorca musi liczyć się również z możliwością wszczęcia postępowania przez Prezesa UOKiK. Jeżeli organ uzna, że stosowany wzorzec umowy zawiera niedozwolone postanowienia, może wydać decyzję nakazującą zaniechanie ich stosowania.

W określonych przypadkach przedsiębiorca może ponieść również odpowiedzialność finansową. Kary nakładane przez Prezesa UOKiK mogą być bardzo dotkliwe, zwłaszcza gdy naruszenie dotyczy dużej liczby konsumentów albo ma charakter powtarzalny.

Nie można także pominąć konsekwencji wizerunkowych. Informacja o wydanej decyzji często wpływa na zaufanie klientów i partnerów biznesowych, a odbudowanie reputacji przedsiębiorstwa może okazać się znacznie trudniejsze niż usunięcie wadliwego zapisu z umowy.

Co zrobić, gdy w umowie znajdzie się niedozwolone postanowienie?

Odnalezienie klauzuli abuzywnej w podpisanej umowie nie oznacza, że konsument pozostaje bez ochrony. Wręcz przeciwnie – w wielu przypadkach możliwe jest skuteczne zakwestionowanie takiego zapisu.

Pierwszym krokiem powinna być spokojna analiza całej umowy. Zdarza się bowiem, że niedozwolone postanowienie umowne jest powiązane z innymi zapisami i dopiero całościowa ocena pozwala ustalić jego rzeczywiste znaczenie.

Następnie warto zwrócić się do przedsiębiorcy z wezwaniem do zaprzestania stosowania kwestionowanego postanowienia albo do odpowiedniej zmiany sposobu wykonywania umowy. W wielu przypadkach już profesjonalnie przygotowane pismo pozwala zakończyć spór bez konieczności kierowania sprawy do sądu.

Jeżeli przedsiębiorca odmawia zmiany stanowiska, konsument może rozważyć złożenie zawiadomienia do Prezesa UOKiK. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy identyczny wzorzec umowny jest stosowany wobec wielu klientów.

Niezależnie od działań podejmowanych przez organ administracji konsument może dochodzić swoich praw przed sądem. W toku postępowania sąd oceni, czy rzeczywiście mamy do czynienia z klauzulą abuzywną oraz jakie skutki prawne wywołuje jej zastosowanie.

W praktyce warto pamiętać o zabezpieczeniu wszystkich dokumentów związanych ze sprawą. Sama umowa, regulamin, korespondencja z przedsiębiorcą czy materiały reklamowe mogą później stanowić istotny materiał dowodowy.

Najczęściej spotykane niedozwolone postanowienia umowne w praktyce

Choć przepisy Kodeksu cywilnego zawierają jedynie przykładowy katalog klauzul abuzywnych, praktyka pokazuje, że pewne rodzaje zapisów powtarzają się wyjątkowo często. Niedozwolone postanowienie umowne można znaleźć w umowach zawieranych niemal każdego dnia – od zakupów internetowych po wieloletnie umowy kredytowe.

Jednym z najczęstszych przykładów są regulaminy sklepów internetowych. Nadal zdarzają się postanowienia wyłączające odpowiedzialność sprzedawcy za opóźnienia w dostawie, ograniczające uprawnienia reklamacyjne albo uzależniające przyjęcie reklamacji od spełnienia dodatkowych warunków, których nie przewidują przepisy. Takie zapisy bardzo często okazują się bezskuteczne wobec konsumenta.

W umowach kredytowych i pożyczkowych problem dotyczy przede wszystkim postanowień pozwalających przedsiębiorcy na jednostronną zmianę kosztów umowy lub pobieranie opłat, których sposób ustalenia nie został jasno określony. W ostatnich latach szczególną uwagę zwracano również na postanowienia stosowane w umowach kredytów walutowych, w których sposób ustalania kursów pozostawiano wyłącznie decyzji banku.

Nie brakuje także sporów dotyczących umów deweloperskich. Niedozwolone postanowienie umowne może polegać na jednostronnym wydłużaniu terminu realizacji inwestycji, wyłączaniu odpowiedzialności za opóźnienia albo nakładaniu wysokich kar umownych wyłącznie na kupującego.

Podobne problemy pojawiają się w umowach z operatorami telekomunikacyjnymi, klubami fitness, szkołami językowymi czy platformami oferującymi usługi cyfrowe. Spotyka się tam postanowienia utrudniające rozwiązanie umowy, automatycznie przedłużające okres obowiązywania abonamentu albo ograniczające możliwość dochodzenia roszczeń przez konsumenta.

Sama obecność określonego zapisu w umowie nie przesądza jeszcze o jego bezskuteczności. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy, jednak świadomość najczęściej spotykanych klauzul pozwala szybciej rozpoznać sytuacje, w których niedozwolone postanowienie umowne może naruszać prawa konsumenta.

Czy przedsiębiorca może usunąć niedozwolone postanowienie umowne po podpisaniu umowy?

W praktyce często pojawia się pytanie, czy przedsiębiorca może naprawić sytuację już po zawarciu umowy. Odpowiedź zależy od okoliczności konkretnej sprawy.

Jeżeli przedsiębiorca zauważy, że stosowany wzorzec zawiera niedozwolone postanowienie umowne, powinien jak najszybciej usunąć je z nowych wzorców umownych oraz regulaminów. Takie działanie ogranicza ryzyko dalszych sporów oraz odpowiedzialności wobec kolejnych konsumentów.

Znacznie bardziej skomplikowana jest sytuacja w odniesieniu do umów już zawartych. Samo jednostronne opublikowanie nowego regulaminu albo zmiana wzorca umowy nie zawsze oznacza, że wcześniejsze nieprawidłowości zostały usunięte. Jeżeli przedsiębiorca chce zmienić treść obowiązującej umowy, co do zasady konieczne jest istnienie odpowiedniej podstawy prawnej albo zgoda drugiej strony.

Warto również pamiętać, że niedozwolone postanowienie umowne nie staje się skuteczne tylko dlatego, że przedsiębiorca po pewnym czasie zmienił regulamin. Ocena zgodności postanowienia z prawem następuje przede wszystkim z perspektywy chwili zawarcia umowy oraz treści obowiązującego wówczas wzorca.

Zdarza się również, że przedsiębiorcy proponują podpisanie aneksu eliminującego zakwestionowaną klauzulę. Takie rozwiązanie bywa korzystne, jednak przed jego podpisaniem warto sprawdzić, czy nowa treść rzeczywiście usuwa problem i nie wprowadza innych, równie niekorzystnych postanowień.

Z perspektywy konsumenta najważniejsze jest to, że wykrycie niedozwolonego postanowienia umownego nie oznacza automatycznej utraty ochrony tylko dlatego, że przedsiębiorca zmienił później stosowany wzorzec. W wielu przypadkach możliwe jest dochodzenie swoich praw także w odniesieniu do umów zawartych przed dokonaniem takich zmian.

Podsumowanie

Niedozwolone postanowienie umowne to nie każdy niekorzystny zapis znajdujący się w umowie z przedsiębiorcą. Aby można było uznać go za klauzulę abuzywną, musi spełniać przesłanki określone w art. 385¹ Kodeksu cywilnego – nie może być indywidualnie uzgodnione z konsumentem, powinno pozostawać sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszać jego interesy.

Najczęściej problem pojawia się w gotowych wzorcach umownych stosowanych przez banki, firmy pożyczkowe, operatorów telekomunikacyjnych, deweloperów czy sklepy internetowe. Co istotne, skutkiem zastosowania takiej klauzuli nie jest automatyczna nieważność całej umowy. Zasadą jest bezskuteczność wyłącznie tego postanowienia, które zostało uznane za niedozwolone.

Jeżeli podejrzewasz, że zawarta przez Ciebie umowa zawiera niedozwolone postanowienie umowne, nie warto zakładać, że podpis na dokumencie zamyka drogę do dochodzenia swoich praw. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, a odpowiednio podjęte działania często pozwalają skutecznie wyeliminować nieuczciwe zapisy lub dochodzić swoich roszczeń przed sądem.

Z uwagi na złożoność przepisów oraz stale rozwijające się orzecznictwo, w wielu przypadkach warto skorzystać z pomocy doświadczonego prawnika. Profesjonalna analiza umowy pozwala ocenić, czy dany zapis rzeczywiście stanowi klauzulę abuzywną, jakie wywołuje skutki prawne i jakie działania będą najskuteczniejsze w konkretnej sprawie.

Zakaz konkurencji b2b w umowach między przedsiębiorcami

Kim jestem?

Maciej Lipiński

Jestem radcą prawnym i wieloletnim praktykiem z tematyki nieuczciwej konkurencji. Niezależnie od tego, czy jesteś pokrzywdzony czy pozwanym, oferujemy Ci profesjonalne doradztwo prawne oraz kompleksową reprezentację w procesach sądowych.

Tel.+48 502 125 029
Mail: m.lipinski@lipinskiwalczak.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

KATEGORIE: